Masters of photo

Nie ma wątpliwości, że Nowy Jork jest od początku XX wieku światową stolicą sztuki. I że stał się miejscem zamieszkania setek wybitnych twórców. Jednak, parafrazując znane powiedzenie, “to Nowy Jork więcej zrobił dla nich, niż oni dla Nowego Jorku”. Jednym z niewielu wyjątków jest Berenice Abbott, której dokument “Changing New York” jest do dziś nie tylko klasykiem gatunku, ale wciąż istotną kartą w historii amerykańskiej metropolii.

Berenice Abbott urodziła się w 1898 roku w Springfield w Ohio, ale jednym z najważniejszych momentów w jej życiu (bo kształtującym całą jej dalszą twórczość) były lata 1923-1929, które spędziła w Paryżu. Wyjechała tam jako studentka rzeźby, kontynuować studia.

W Paryżu najpierw przez dwa lata była asystentką Man Raya, jednego z najważniejszych artystów początku XX wieku (przyporządkowanego do nurtu dadaizmu i surrealizmu), który często posługiwał się fotografią. Jednak przełomem stał się rok 1925, kiedy Abbott "odkryła" zdjęcia Eugene’a Atgeta. Jak sama wspomina: to było jak uderzenie pioruna. Od tego momentu wiedziała już, że czysta fotografia dokumentalna, wierna rzeczywistości, estetyczna, klasycznie zakomponowana – to jest ten gatunek, który wydaje się najbardziej wartościowy.
Znajomość dwójki fotografów zaczęła się od tego, że Berenice zaprosiła Atgeta do swojego studia, by zrobić mu portret. Gdy wywołała zdjęcie i poszła do domu Atgeta pokazać mu efekt pracy, okazało się, że fotograf właśnie zmarł. Tak krótka znajomość jednak wystarczyła, by Amerykanka zainteresowała się spuścizną po twórcy. Udało jej się wkrótce od przyjaciela Atgeta odkupić wszystkie negatywy Francuza. Eugene Atget był w owym czasie znanym twórcą we Francji, przejmując opiekę nad  jego dorobkiem Abbott postanowiła spopularyzować jego fotografie też w USA.

W 1929 r. Abbott wróciła do Nowego Jorku. Był to moment, gdy już dość rozbudowana metropolia zaczęła rozwijać się jeszcze bardziej, dynamicznie zbliżając się do znanych nam dziś "kanionów" otoczonych drapaczami chmur. Jednocześnie jednak zaczęło już wtedy docierać do USA widmo Wielkiego Kryzysu, zaczęły pogłębiać się kontrasty społeczne, miasto rozwarstwiało się na dzielnice bogate i slumsowe. To wszystko stało się dla opanowanej pasją dokumentalną Abbott tematem, który koniecznie należało podjąć jako projekt fotograficzny.

Tak też narodził się jeden z najważniejszych cykli dokumentalnych w historii fotografii – "Changing New York". Przez całą prawie dekadę lat 30. Abbott wędrowała z aparatem po Nowym Jorku, od najbardziej luksusowych alei po dzielnice biedy, fotografując drapacze chmur, apartamentowce, sklepy, maleńkie zakłady rzemieślnicze, rozsypujące się chatki – wszystko, co było elementami życia miasta.
Projekt swój mogła Abbott realizować tak długo i mozolnie dzięki dotacji państwowej. W latach 30. rząd USA założył instytucję pod nazwą Federal Art Project, której celem było finansowanie przedsięwzięć artystycznych związanych z promowaniem USA i narodowej kultury. Z funduszu FAP Abbott stworzyła ogromny cykl zdjęć, które w 1937 roku były pokazane na wystawie w Muzeum Miejskim, a w 1939 zostały wydane w formie albumu pt. "Changing New York".

To niezwykle konsekwentnie i pracowicie stworzona opowieść o mieście w momencie dynamicznego, ale nierównego rozwoju. Formalnie Abbott odwołuje się i czerpie z tradycji klasycznego dokumentu w stylu Atgeta. Jeśli trzeba kompozycje są dynamiczne (np. na zdjęciach pokazujących ulice-kaniony), jeśli nie – stosuje tradycyjne układy pionów i poziomów; czerń i biel, odpowiednio skontrastowane, dodają mocy tym obrazom.

Projekt "Changing New York" przyniósł fotografce sławę i pozycję. Wkrótce też artystka zaczęła rozpowszechniać swoje wynalazki. Bo pracy w ciemni nie ograniczała tylko to wykonywania odbitek – Abbott jest też autorką wielu do dziś używanych wynalazków związanych z techniką robienia zdjęć (głównie były to udoskonalenia związane w oświetleniem i efektami, jakie można osiągnąć operując światłem).

Kolejnym projektem Abbott była próba dokumentacji amerykańskiej prowincji. Fotografka przejechała Route 1, trasę od Maine na Florydę, fotografując napotkane po drodze sceny. Mimo że z wyprawy przywiozła 2,5 tysiąca negatywów (!) ten cykl nie był już tak sławny jak "Changing New York". Niedługo potem okazało się, że Abbott cierpi na poważną chorobę płuc i lekarze nakazali jej wyprowadzkę z jej ukochanego Nowego Jorku (przebywanie wśród spalin mogło ją zabić). Zamieszkała więc w Maine i tam przestała tworzyć dokumenty. Po opuszczeniu Nowego Jorku fotografia stała się dla Abbott możliwością wizualizacji jej pasji naukowych: od lat 50. zaczęła bowiem tworzyć zdjęcia obrazujące prawa fizyki. Wiele z nich służyło przez długie lata jako ilustracje w szkolnych podręcznikach, wiele z nich do dziś służy pracom naukowym.

Berenice Abbott zmarła w 1991 roku w swoim domu w Maine.

/Anna Cymer/

                  

 

 

               

 

              


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s